top of page

Rynek w Kazimierzu Dolnym – serce miasteczka i piękne kamienice

  • Zdjęcie autora: mirasus
    mirasus
  • 8 maj
  • 2 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 19 maj

Kazimierz Dolny nad Wisłą
Kazimierz Dolny nad Wisłą

Rynek w Kazimierzu Dolnym to nie tylko centralny plac miasteczka, ale też jego najważniejsza „karta pamięci”. Wystarczy stanąć na środku i rozejrzeć się dookoła, żeby zobaczyć, jak historia zapisała się w układzie przestrzeni, w fasadach kamienic

To miejsce, gdzie handel, religia i codzienne życie przez wieki mieszały się ze sobą, i tak zostało.

Kazimierz Dolny rozwijał się dzięki położeniu nad Wisłą i był ważnym punktem na szlaku spławiania zboża. Właśnie tu na rynku koncentrowało się życie miasteczka.

Dzisiejszy wygląd rynku zawdzięczamy architektowi Janowi Koszycowi-Witkiewiczowi, który odrestaurował go w XX wieku.

Rynek jest czworoboczny, zabudowany domami z trzech stron, od północnego wschodu z kościołem. Tutaj rządzi asymetria i dopasowanie do natury.


Co mnie na ten rynek ściągnęło. Oczywiście architektura,


Wycieczka Maj 2026, zdjęcia Mirasus Studio Foto


Kamienice


Największą ozdobą rynku są kamienice. Wiele z nich nosi ślady renesansowej przebudowy. Wtedy Kazimierz bogacił się na handlu, a zamożni mieszczanie chcieli podkreślić swój status.

Fasady są dekoracyjne, z gzymsami, attykami i ornamentami. i „opowiadają” o aspiracjach właścicieli. Kamienica Przybyłów jest najlepszym przykładem.

Kolejna to barokowa Kamienica Gdańska, która przypomina o czasach, kiedy Kazimierz Dolny był ważnym partnerem handlowym Gdańska.. Powstała pod koniec XVIII wieku.




Zabytki i punkty, których nie można pominąć


W centralnej części rynku znajduje się zabytkowa studnia.(drewniana obudowa z gontowym daszkiem wspartym na słupach). Zaprojektowana przez Jana Koszczyc – Witkiewicza w 1913. Był on też autorem drugiej studni na rogu przy ul. Lubelskiej.


Od stony południowej są trzy przykryte gontem budynki (PTTK i najstarsza w mieście galeria)

Jest też Dom Kifnerów (zaprojektowany w 1919 roku przez Jana Koszczyc-Witkiewicza, przez lata mieścił księgarnie).



Wokół rynku znajdują się kawiarnie, w tym słynna Rynkowa, chętnie odwiedzana przez artystów. Kazimierz to miasto malarzy. Na Rynku niemal zawsze spotkasz artystów z rozstawionymi sztalugami, a okoliczne galerie zapraszają do środka.



Z rynku można podziwiać również piękne widoki na Farę, ruiny zamku, basztę oraz Wzgórze Trzech Krzyży.

Widoki „z rynku” w stronę okolicznych wzniesień – to zapowiedź dalszego spaceru po Kazimierzu.

Rynek, może być waszą bazą wypadową, obojętnie w którą stronę się potem udacie, na pewno natraficie na coś wyjątkowego. Czy kościół, czy kamienice, czy wzgórza czy bulwar nad Wisłą itd.


Sam rynek można podziwiać z góry, choćby z Góry Trzech Krzyży.

Nie zwiedziłam wszystkich zakamarków Kazimierza, ale myślę tam jeszcze wrócić, w mniej turystycznym czasie.


Uwagi praktyczne: lepiej zaparkować na obrzeżach miasta, szczególnie w takie jak ten majowy weekend, choć już po południu i tam brakowało miejsc.




Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń

© 2018 Mirasus on a trip. Proudly created with Wix.com

  • White Facebook Icon
bottom of page